„Znalazłem miejsce”: jak Backrooms oddaje grozę złowrogiej architektury
„Znalazłem miejsce”: jak Backrooms oddaje grozę złowrogiej architektury
Od fenomenu YouTube do pełnometrażowego dreszczowca
Film Backrooms, najnowszy thriller studia A24, to rozwinięcie wizji 20-letniego reżysera Kane’a Parsonsa, który zyskał światową sławę dzięki serii krótkich metraży na YouTube. Wykorzystując darmowe oprogramowanie Blender oraz Adobe After Effects, Parsons stworzył unikalny język wizualny oparty na „przestrzeniach liminalnych” – niepokojących, przejściowych miejscach, takich jak opustoszałe biura czy wymarłe centra handlowe. Fabuła śledzi losy Clarka (Chiwetel Ejiofor), który odkrywa portal do tajemniczego wymiaru w piwnicy swojego salonu meblowego, co staje się początkiem surrealistycznej podróży przez nieskończony, żółty labirynt.
Koncepcja przestrzeni liminalnych i junkspace
Produkcja czerpie inspirację z filozoficznych i architektonicznych teorii dotyczących tzw. „nie-miejsc” oraz terminu „Junkspace”, ukutego przez Rema Koolhaasa. Opisują one pozostałości modernizmu – lotniska, supermarkety i domy towarowe, które są pozbawione tożsamości, historii i głębszych relacji. Backrooms buduje swój świat na fundamentach tej industrialnej monokultury, gdzie nieskończone rzędy pomieszczeń z podwieszanymi sufitami i jarzeniowym oświetleniem stają się symbolem alienacji. Jak zauważa Parsons, te przestrzenie, gdy zostają całkowicie opuszczone przez ludzi, stają się jeszcze bardziej obce i przerażające dla ludzkiej psychiki.
Instytucjonalna niesamowitość i groza algorytmiczna
W filmie lęk generowany jest nie przez tradycyjne potwory, lecz przez to, co zostało pominięte i niewyjaśnione. Backrooms przywołuje skojarzenia z klasykami giallo Dario Argento, gdzie to budynek staje się antagonistą, a dezorientująca architektura uniemożliwia stworzenie jakiejkolwiek mapy mentalnej. Pojawia się tu pojęcie „instytucjonalnej niesamowitości”, opisującej życie w świecie wykreowanym przez biurokrację i procedury zamiast ludzkich historii. To podejście wiąże się z nowoczesną koncepcją „sztuki protokołu”, analizującą wpływ algorytmów i systemów technologicznych na nasze postrzeganie rzeczywistości, co czyni z filmu Backrooms fascynujące studium dehumanizacji współczesnego środowiska.
Źródło: Artykuł powstał na bazie materiału z portalu The Guardian.
Autor oryginalnego tekstu: Matt Shaw (The Guardian)